Klub Żeglarski CHEŁM

Klub Żeglarski CHEŁM

dołącz do nas!

Historia Klubu Żeglarskiego CHEŁM

Część 2

Mimo prężnej aktywności Klubu Żeglarskiego „Nord”, działającego jako sekcja Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej przy Kombinacie Cementowym „Chełm” niezależne środowisko żeglarskie naszego miasta kwitło. Przybywało coraz więcej osób, których pasje ukierunkowane były na ten rodzaj dyscypliny, które jako osoby niezwiązane z kombinatem, nie mogły stać się członkami jedynego wówczas w Chełmie klubu żeglarskiego. Padł wówczas pomysł, aby założyć drugi Klub Żeglarski pod nazwą „Chełm”. Głównymi inicjatorami tej myśli byli Jerzy Emerla, Wiesław Ludwikow, Waldemar Wójowicz i Ryszard Patkowski. - Ponieważ nie byliśmy bogatymi ludźmi rozpoczęliśmy szukać miejsca, w którym mógłby się nowy klub zawiązać. Mieliśmy wiele szczęścia. Okazało się, że działający przy Urzędzie Wojewódzkim w Chełmie TKKF był zainteresowany stworzeniem, w ramach swojej działalności, właśnie sekcji żeglarskiej. Był to rok 1979 – tak, czasy te, wspomina Ryszard Patkowski, członek i jeden z założycieli Klubu Żeglarskiego „Chełm”. Po dopełnieniu wszelkich niezbędnych czynności organizacyjnych nastąpiła oficjalna inauguracja Klubu Żeglarskiego „Chełm”. Urząd Wojewódzki w Chełmie przeznaczył na klub odpowiednie środki finansowe, dzięki którym została zakupiona pierwszy sprzęt żeglarski, w tym pierwszy żeglarski jacht. - Była to łódka kabinowa typu orion, której nadaliśmy imię „Betelgeza”. Miała to być pierwsza gwiazda w gwiazdozbiorze naszego oriona – wspomina Patkowski. Drugą łódką, jaką zakupił Klub był również, popularny w tamtym okresie, jacht typu orion, który członkowie Klubu nazwali „Bellatrix”. Jednocześnie nawiązano partnerskie kontakty ze stanicą „Pod Dębem” w Nidzie, która należała do piskich Zakładów Drzewnych. - Działalność Klubu Żeglarskiego „Chełm” ukierunkowana bowiem była na żeglowanie Szlakiem Wielkich Jeziorach Mazurskich. Tam też wodowano sprzęt pływający Klubu – objaśnił nam decyzje Klubu Ryszard Patkowski. Było to też zaczynkiem pierwszych rejsów w ramach Klubu. Sezon żaglowy trwał od czerwca do końca sierpnia. W okresie tym organizowanych było co najmniej sześć rejsów. W każdym rejsie udział brało cztery osoby. - Przy dwóch łódkach mieliśmy zatem spore osiągnięcia. Przy dobrych wiatrach i sprzyjającej pogodzie, w czasie sezonu żeglować mogła już spora grupka miłośników – wspomina Patkowski. Po kilku latach Klub dokupił kolejny jacht. Była to łódka zdecydowanie wyższej klasy, typ carina, a nazywała się „Sagilla”. Do tego czasu i kandydatów na żeglarzy przybyło. Co roku Klub organizował szkolenia na stopień żeglarza jachtowego, które cieszyły się dużą popularnością. Szkolenie kończyło się egzaminem więc nie każda przystępująca do egzaminu osoba, miała szczęście go ukończyć. Przeważnie jednak zdawalność osiągała wyniki pięćdziesiąt-sześćdziesiąt procentowe. Egzaminy były traktowane bardzo poważnie, z zachowaniem wszelkich obowiązujących procedur i przepisów. Zdarzały się również szkolenia na stopień sternika, który prowadzili kapitanowie z Bractwa z Lublina. Był czas, że w skład Klubu wchodziło ponad sto osób. Dla samego Klubu była to rzecz istotna, chociażby ze względów finansowych. Każdy członek Klubu zobowiązany był do uiszczania rocznych składek, wprawdzie niezbyt znaczących, ale istotnych z punktu widzenia ekonomiki. Dodatkowo osoby, które uczestniczyły w rejsach dodatkowo zasilały kasę Klubu, płacąc za udział. Były to „złote” czasy Klubu. Zarówno pod względem finansowym, jak i członkowskim. Nikt nie spodziewał się, że przyjdzie czas, gdy Klub znajdzie się w patowej sytuacji, z której będzie musiał szukać wyjścia. Klub Żeglarski „Chełm” działał do czasu zmian ustrojowych w 1989 roku, które – niestety, przyniosły ze sobą likwidację Urzędu Wojewódzkiego. Wiązało się to również z końcem funkcjonowania TKKF-u, a tym samym stratą, zarówno miejsca działalności Klubu, jak i – co bardzo istotne – odcięcia od źródła finansowania. Członkowie nie dopuszczali jednak możliwości jego rozwiązania Klubu, dlatego też szukali nowego konceptu dla kontynuacji tej, dość dobrze rozwiniętej,

źródło: Express Chełmski, Nr 34 - 2.05-8.05

Wspieraj Żeglarstwo!

Wspieraj Żeglarstwo